środa, 6 listopada 2013

Foniatra - kolejny specjalista ważny w leczeniu skutków rozszczepu

Dziś słowo o opiece foniatrycznej. Z Mają u foniatry jeszcze nie byłam, myślę, że na razie taka wizyta nic nie wniesie, dopóki sprawy chirurgiczne w buzi nie zostaną zakończone i zrehabilitowane. Foniatra będzie nam potrzebny przy ocenie pracy podniebienia oraz mowy. Maja w chwili obecnej nie mówi większości spółgłosek, to co wymawia to: la, ma, na, ła. Tata nie usłyszał jeszcze 'tata' i jeszcze pewnie długo nie usłyszy, Maja mowi do męża: mama ;) Ale wie, że to tata:)
Maję czeka teraz operacja przeszczepu, podczas której poprawione zostaną mięśnie podniebienne, oraz zszyta przetoka 5mm na podniebieniu miękkim. Po zszyciu przetoki znów czekają nas ok 3 miesiące masowania podniebienia, podczas tych 3 miesięcy Maja POWINNA zacząć mówić. Jeśli się nie uda, wtedy czeka nas konsultacja u foniatry. Foniatra powinien wykonać nosofiberoskopię, ocenić pracę podniebienia i w razie problemów z mową zlecić ewentualną faryngoplastykę. Mam nadzieję, że Mai się uda, że prócz tej kosmetycznej operacji nie będzie musiała być poważniej operowana i znów rehabilitowana. Foniatra to jeszcze odległa wizyta, ale ja już powoli myślę o tym, co nas czeka. Czy będzie mówić, czy będzie nosować? Jaka przyszłość ją czeka. Ja na pewno upewnię się, że zrobimy wszystko co najlepsze.  I wierzę, że będzie dobrze!:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz