środa, 5 marca 2014

Znów wracamy na tą drogę

Mieliśmy teraz kilka miesięcy odpoczynku od Warszawy i od lekarzy, jedynie standardowe kontrole plus kilka wizyt laryngologicznych. To boli najbardziej, ta obawa, ten strach. Gdyby to wszystko jeszcze dotyczyło nas samych to byłoby tylko jak gorzka tabletka do połknięcia. Ale kiedy dotyczy to Twojego Dziecka to nie ma takiego bólu, naprawdę nie ma drugiego takiego bólu jak ten gdy patrzysz na cierpienie swojego dziecka. Mnie boli już nawet to jak muszę jej przytrzymywać glowę do standardowego badania pediatrycznego, nie wspominając już o szczepieniach, ani o bardziej inwazyjnych interwencjach chirurgicznych. Za dokładnie tydzień wracamy na naszą warszawską drogę. Maja będzie miała ortodontę, zaraz potem Panią Profesor. Kilka godzin przerwy i wizyta u logopedy. Boję się tych dwóch pierwszych zwłaszcza, reakcji Mai:( Trzeba będzie przecież dokładnie obejrzeć jej buźkę. A ja będę musiała wkrótce znów przerwać jej beztroskie dzieciństwo. Płakać mi się chce jak o tym pomyślę! Wyć po prostu! :( 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz