wtorek, 19 lutego 2013
Lęk
Nie znałam dotąd takiego lęku jak ten. Lęku nie o siebie, ale o część mnie, część, jaką jest moje dziecko, moja malutka córeczka. Jak ona to zniesie... Dzięki grupie mam na facebooku, gdzie dzielimy się doświadczeniami z naszymi rozszczepowymi dziećmi, wszystko zdaje się być prostsze. Ale kiedy wybije godzina zero... Nigdy, przenigdy nie było tak strasznego momentu w moim życiu, jak ten kiedy będę musiała Ją oddać. Boże, tak bardzo w Ciebie wierzę, pomóż nam przez to przejść. Szybko, bezboleśnie... Gdybym mogła chociaż być z Nią na tej sali... Nie znałam dotąd takiego lęku:(
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz